odwiedziło mnie

etykiety

agat amazonit anioł babcine kwadraty beret bezrękawnik biżuteria bluzka bluzka z krótkim rękawem błogie lenistwo bransoletka bransoletki brioche bursztyn Cała Polska Dzierga Piórkowe Sweterki chevron chusta CPDPS Cukiernia pod amorem czapka czapka i komin dekoracje dla dzieci dodatki entrelak filcowanie na sucho fluoryt girlanda golf groszek pachnący haft krzyżykowy haft płaski handmade i-cord jesień k ♥ studio handmade kamienie ozdobne kołowiec komin komplet zimowy królik krótka historia kwiaty lace lapis lazuli liliowce malabrigo Małgorzata Gutowska Adamczyk marmur melanż minerały mitenki moja wieś moje candy moje miasto monogramy mój ogród mój pies muszla szara na drutach na drutach dla dzieci na drutach-kursik na rowerze nad morzem nasiona oksydowanie Pavlova perła perła fancy piórkowy sweterek pled poduszka pompon ponczo prezent pulower rocznicowe candy różowy marmur różowy sweter rzemień skórzany serce skóra skrzat smacznego spódnica srebrne serduszko srebro srebro oksydowane srebro zmatowione sukienka swetry na drutach szal szalik szary agat szewron szydełkiem szydełkiem dla dzieci szydełkiem-kursik ścieg angielski ścieg podstawowy świąteczne dekoracje święta to i owo top na drutach tort Pawłowej transfer na materiale turkus turkus afrykański turmalin uszyte wakacje własne metki wspólne dzierganie i czytanie wygrałam wymianka wypoczynek wyróżnienia wzory z innych źródeł z lnu i bawełny zabawa zabawka żakard życzenia

czwartek, 26 czerwca 2014

z poślizgiem i żółtą różą ...

........ ale jestem

Relacja ze wspólnego dziergania i czytania ma kilkugodzinny poślizg. Wczorajsze porządki w ogrodzie, a potem spotkanie z koleżankami tak mnie wyeksploatowały, że nawet meczu nie obejrzałam. Padłam o 22.00, ale przed zaśnięciem zdążyłam "nadpocząć" moją nową zdobycz.

Od kilku lat, co jakiś czas, udaje mi się wyszperać na Allegro ciekawą pozycję. Książki pochodzą od antykwariuszy albo od osób prywatnych. Są w bardzo dobrym stanie, no i za mniejsze pieniądze.

Lubię czytać książki, które traktują o ludziach prawdziwych, którzy zostawili  swój ślad na tym ziemskim padole. "Wypomonki" Joanny Siedleckiej już kiedyś czytałam. Polecam !
 Potem trafiłam  na "Wypominków ciąg dalszy" .......i ......... zakupiłam oba tomy....
 bo lubię MIEĆ książki, lubię czasami do nich wracać, zajrzeć, poszperać, poczytać raz jeszcze.


Jeśli chodzi o dzierganie, to dziergam następnego kołowca ( pierwsze zdjęcie )

i sadzę róże :)
Ostatnio na tapecie kolor żółty.
Róże rabatowe, delikatnie pachnące. Podobno kwitną nieprzerwanie do października :)
Pięknie komponują się z kwitnącą lawendą
Dla mnie widok to spektakularny
Przy tarasie posadziłam różę pnącą, oczywiście żółtą.  Mam nadzieję na cudowny widok za jakiś czas.
I to już wszystko na dzisiaj. Pozdrawiam najserdeczniej   
 do miłego.............
   ............ kryska  ♥ 
   


sobota, 21 czerwca 2014

Przecież ja kibic jestem ..............



dlatego w przerwie między meczami postanowiłam podzielić się z Wami tym, czego doświadczyłam w ciągu ostatnich dni.
Rok temu odwiedziłam córkę w Londynie. To był wspaniały czas. Jeszcze przed wyjazdem prosiłam ją  o to, żeby w grafik naszych wspólnych wojaży po tym mieście wpisała ogrody.
Moje marzenie się spełniło. Odwiedziłyśmy kilka ogrodów, mniejszych i całkiem dużych, a w nich........cudownie pachnące rozaria z przepięknie wyeksponowanymi  kolekcjami róż.
Zachwyciłam się tymi kwiatami. 
Postanowiłam zasadzić je w swoim ogrodzie.
Trochę to potrwa, zanim osiągnę zamierzony efekt.
Zwlekałam z zakupem róż do tej pory, bo właśnie teraz pojawiły się w szkółkach w pełni kwitnienia, a ja jestem klasycznym wzrokowco / węchowcem. 
Nazwy i opisy nie przemawiają do mnie, choć to też ważna sprawa. 
Mam nadzieję , za jakiś czas, pochwalić się moją nową kolekcją :)

Wygrałam candy u FIŻKI
i kilka dni temu otrzymałam przesyłkę. Popatrzcie, co dostałam :)
Piękna torebka z filcu 

z piękną aplikacją :)
pięknie wykonaną :)
Dziękuję pięknie FIŻKO :).
 Jestem bardzo zadowolona z prezentu od Ciebie.

Wczoraj zorganizowałam u siebie spotkanie babć z wnukami , przy aktywnym udziale mam tych drugich :)

Spotkanie trwało 5 godzin.Było bardzo miłe i wzruszające.
My, babcie, przyglądałyśmy się naszym córkom, malutkim córeczkom, jak troskliwie zajmują
 się swoimi dziećmi, wymieniają doświadczenia, udzielają sobie cennych rad.
Podziwiałyśmy, że są już z nich takie dorosłe i doświadczone mamy.

A na koniec dzisiejszego dnia deser......oczywiście truskawkowy.
Dla niecierpliwych łasuchów......truskawki z bitą śmietaną.

a potem.........

M N I A M M M M M.....
Na dzisiaj  to juz wszystko :)
Przesyłam cudowne pozdrowienia z zapachem róż, lawendy i truskawek z bitą śmietaną.
do miłego....
....kryska

środa, 18 czerwca 2014

wspólne dzierganie i czytanie


Chyba nie do końca mi to wychodzi :)
Kiedy mam do czynienia z książką, która " sama się czyta " , to nie ma mowy o dzierganiu.
Wtapiam się w fabułę i obiema nogami staję zdecydowanie i twardo w środku akcji.
 Jestem pilnym obserwatorem tego, co dzieje się z bohaterami. Kocham, nienawidzę, kibicuję, przeżywam. Poziom adrenaliny niejeden raz sięga zenitu .
Jestem zła, kiedy muszę  odłożyć książkę, zgasić światło, bo oczy chcą spać.
Nie ma mowy o dzierganiu.....dopóty...dopóki nie przeczytam ostatniej strony .



 Miał być " Francuski ogrodnik ", ale nie było ( w czytaniu )( dałam sobie następną szansę na książki z BM ). Jest  ta sama autorka, a książka nosi tytuł  " Jaskółka i koliber "
Namiętny romans, rozgrywający się na angielskiej wsi i w egzotycznych, argentyńskich pampasach. Ma troje głównych bohaterów. George, idąc na wojnę, prosi ukochaną Ritę, by na niego czekała. Straszne doświadczenia sprawiają, że gdy wraca, nie jest już tym samym człowiekiem. By dojść do siebie, wyjeżdża na rok do Argentyny. W podróży poznaje atrakcyjną Susan i wkrótce żeni się z nią. Śmierć ojca sprawia, że George musi jednak odwiedzić rodzinne strony i zmierzyć się z przeszłością. Czy Rita wciąż na niego czeka? ( źródło - empik )
 Polecam :)
Ogrodnik będzie  następny.

Dzisiaj skończę czytać , a jutro będzie  szydełkowanie.
                                                                     ♥ 
Róże...moja nowa pasja i zauroczenie.
O nich i nie tylko .............. w sobotę....zapraszam :)
Teraz już kończę, pozdrawiam najserdeczniej...
........do miłego
                            ............kryska ♥ 

środa, 11 czerwca 2014

d z i s i a j ...................

............ byłam w Nałęczowie ( 30 km od Lublina )
troszkę historii : 
na zdjęciu powyżej Pałac Małachowskich

Dnia 23 czerwca 1751 tereny te należące do Aleksandra Gałęzowskiego zakupił Stanisław Małachowski (starosta wąwolnicki) nazywając w 1772 roku od noszonego przez swój ród herbu Nałęcz całą posiadłość Nałęczowem. Po powstaniu styczniowym dobra nałęczowskie kupił Michał Górski. Na początku XIX w. odkryto lecznicze właściwości tutejszych wód; wykorzystali je trzej lekarze – sybiracy: Fortunat NowickiWacław Lasocki i Konrad Chmielewski, modernizując w końcu XIX w. funkcjonujące już uzdrowisko za pieniądze ówczesnego właściciela Nałęczowa – Michała Górskiego. Stworzył on uzdrowisko w dzisiejszym kształcie miasto-ogród. To on uczynił z Nałęczowa liczący się ośrodek leczniczo-kulturalny. Kuracjuszami byli tutaj m.in. Stefan ŻeromskiBolesław Prus i Henryk Sienkiewicz.
Uzdrowisko Nałęczów powstało 11 lutego 1878 r. jako dzieło lekarzy sybiraków, aby w 2 lata później zostać zarejestrowane, stając się spółką użyteczności publicznej.
 W 1963 roku Nałęczów otrzymał prawa miejskie. ( źródło - Wikipedia )
............ jadłam pyszne lody i piłam pyszne espresso
na pałacowym tarasie
..............." ucięłam krótką pogawędkę " z panem Bolesławem Prusem
................ pojeździłam bicyklem
................ spotkałam niespotykane kaczki 
 .............podziwiałam sanatorium "Książę Józef" nad stawem w Parku Zdrojowym
...............piłam wodę ze Źródła Miłości 
..............zapisałam się do MAKNETY na wspólne dzierganie i czytanie
...............rano skończyłam czytać Zapomniany ogród "
Szczerze polecam. Lekka, łatwa i przyjemna wiosenno - letnia lektura.
............... nie zrobiłam ani jednego oczka łańcuszka w nowym, dużym projekcie szydełkowym
♥ 
d z i s i a j ........... był bardzo udany, miły i troszkę męczący dzień :)
dlatego...........
 .............. już kończę, pozdrawiam najserdeczniej
............do miłego
                          ............kryska ♥ 

piątek, 6 czerwca 2014

T o.............. i .............. o w o ............

♥ U mnie w zasadzie nie dzieje się nic ciekawego, a z drugiej strony, dzieje się bardzo dużo.
Po tygodniowych opadach chwasty rosną tak intensywnie, że nie nadążam z  pieleniem.

Do południa czas spędzam w ogrodzie, czasem spotykam się z przyjaciółkami.
Wczoraj właśnie wybrałam się rowerem na drugi koniec miasta poplotkować o tym i o owym.
♥ Jakiś czas temu zapisałam się do biblioteki miejskiej. Wypożyczyłam kilka książek i uradowana perspektywą zaczytywania się w przygodach XVIII wiecznych żeglarzy, wróciłam w podskokach do domu.
Kiedy wieczorem otworzyłam pierwszą z książek, wszystko prysło jak bańka mydlana.
 Ślady menu poprzednich czytelników wyprowadziły mnie z równowagi !
Rozumiem, że można  konsumować kanapki w czasie czytanie, pić kawę, czy zajadać się pączkami, ale nie rozumiem, jak można pozostawić na kartce różaną konfiturę, która akurat wypadła z naszego pączka i rozlała się różową plamą  na kartce książki ????
Jeszcze do tego została szybko przykryta drugą kartką....przecież i tak nikt nie będzie wiedział, kto jest sprawcą tego różanego kleksa .....hi, hi, hi
Przeczytałam oczywiście wszystkie wypożyczone książki Wilbura Smitha, ale śledziłam dwa wątki.....
przygody jego bohaterów...oraz !!!
przegląd racji żywieniowych poprzednich czytaczy !
Zdesperowana, postanowiłam nie wypożyczać więcej książek w BM, tylko raz w miesiącu kupować nową, pachnącą tuszem i drukarnią, czyściutką, piękną książkę :)
 Ostatnio zakupione:
♥ Zakup nr 1
recenzja ze strony www.empik.com
Poruszająca historia rodziny rozbitej i ponownie zjednoczonej w najmroczniejszej godzinie wojny.
Jest rok 1937. Młody Węgier Andras Lévi przyjeżdża na stypendium do Paryża. Zabiera ze sobą tylko walizkę i tajemniczy list, który obiecał dostarczyć młodej wdowie, nauczycielce baletu Klarze. Szaleńczo się w niej zakochuje. Ich namiętny związek jest jednak pełen komplikacji. Kochanka skrywa mroczny sekret.
Gdy w Europie wybucha wojna, Andras trafia do obozu koncentracyjnego. Wspomnienia o Klarze dają mu siłę konieczną, by przetrwać w tej strasznej rzeczywistości. Nadzieja na ponowne spotkanie Klary trzyma go przy życiu.

Polecam te książkę

♥ Zakup nr 2
recenzja ze strony www.empik.com
  Jeden z największych bestsellerów 2008 roku – ponad pół miliona sprzedanych egzemplarzy w Wielkiej Brytanii! Powieść o poszukiwaniu korzeni i własnej tożsamości. Trzy pokolenia kobiet i łącząca je tajemnica. Rok 1913. Porzucona przez matkę na statku płynącym z Londynu do Australii mała dziewczynka zostaje przygarnięta przez bezdzietnych rodziców. Ukończywszy 21 lat, Nell O'Connor powraca do Anglii, by poznać prawdę o sobie. Kim naprawdę jest? Jakie nosi nazwisko? Wiele lat później jej wnuczka, Cassandra, wyrusza w podobną podróż – do krainy przeszłości, intryg, miłości i zdrady. Dzięki zapiskom babci odsłania kolejne fragmenty mrocznej układanki. Klucz do prawdy leży w wybudowanej na szczycie klifu starej chatce i otaczającym ją sekretnym ogrodzie, wiekowym dworze należącym do arystokratycznej rodziny Mountrachet i tajemniczym labiryncie.

Jestem w trakcie czytania :) i też już polecam.

Postanowiłam " zapisać" się do MAKNETY  na wspólne czytanie i dzierganie, bo ta zabawa, to  kopalnia wspaniałych tytułów :)

♥ A propos dziergania, to ostatnio wydziergałam taki oto sweterek
 z Barbeczki. Zrobiłam tylko jedno zdjęcie i padła mi bateria w aparacie, a potem to już sweterek został zabrany do mierzenia. Jeśli zostanie zwrócony, to zrobię więcej zdjęć :)
I to by było na tyle....jak mawiał klasyk :)
Pozdrawiam najserdeczniej...... do miłego
                                     ..............kryska 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...