odwiedziło mnie

etykiety

agat amazonit anioł babcine kwadraty beret bezrękawnik biżuteria bluzka bluzka z krótkim rękawem błogie lenistwo bransoletka bransoletki brioche bursztyn Cała Polska Dzierga Piórkowe Sweterki chevron chusta CPDPS Cukiernia pod amorem czapka czapka i komin dekoracje dla dzieci dodatki entrelak filcowanie na sucho fluoryt girlanda golf groszek pachnący haft krzyżykowy haft płaski handmade i-cord jesień k ♥ studio handmade kamienie ozdobne kołowiec komin komplet zimowy królik krótka historia kwiaty lace lapis lazuli liliowce malabrigo Małgorzata Gutowska Adamczyk marmur melanż minerały mitenki moja wieś moje candy moje miasto monogramy mój ogród mój pies muszla szara na drutach na drutach dla dzieci na drutach-kursik na rowerze nad morzem nasiona oksydowanie Pavlova perła perła fancy piórkowy sweterek pled poduszka pompon ponczo prezent pulower rocznicowe candy różowy marmur różowy sweter rzemień skórzany serce skóra skrzat smacznego spódnica srebrne serduszko srebro srebro oksydowane srebro zmatowione sukienka swetry na drutach szal szalik szary agat szewron szydełkiem szydełkiem dla dzieci szydełkiem-kursik ścieg angielski ścieg podstawowy świąteczne dekoracje święta to i owo top na drutach tort Pawłowej transfer na materiale turkus turkus afrykański turmalin uszyte wakacje własne metki wspólne dzierganie i czytanie wygrałam wymianka wypoczynek wyróżnienia wzory z innych źródeł z lnu i bawełny zabawa zabawka żakard życzenia

niedziela, 21 lutego 2016

Przebiśniegi, nowy sweter i trochę srebra............

U mnie wreszcie pojawiły się tu i ówdzie. Z dnia na dzień jest ich coraz więcej, ale nie za dużo. Niby plusowe temperatury, ale zgnilizna taka na dworze, że nosa nie chce się wystawiać z domu. Nie narzekam, bo przecież dzisiaj dopiero 21 lutego, a więc do wiosny jeszcze cały miesiąc.
Przebiśniegi, bo o nich mowa, to pierwsze cebulowe w moim ogrodzie. Mam tych najwcześniejszych zdecydowanie za mało. Właśnie biegam po internetowych sklepach ogrodniczych, blogach o tej samej tematyce i podglądam, zapisuję. Lista tych, co to muszę mieć, rośnie w przerażającym tempie. Cebulowe, byliny, nasiona, jednoroczne, wieloletnie itd, itp.
  W ubiegłym sezonie traktowałam ogród trochę po macoszemu, ale jestem usprawiedliwiona. Mój wolny czas zajmowały sprawy wyższej konieczności. Nie da się niestety pogodzić wszystkiego na 100%.
 Ogród i jego sprawy zawsze siedziały głęboko w mojej głowie. Pochodzę z rodziny o  sporych tradycjach ogrodniczych. Rosłam razem z  przyrodą i wychowywałam się w jej cudownym otoczeniu. Wpajano mi szacunek, pokorę i miłość do wszystkiego, co mnie otacza. Może kiedyś o tym napiszę.
                                                                              


Póki co, skończyłam czarny  sweterek.
Zdjęcia będą słabe, bo w domu robione.
Kieszenie .............. bo bardzo je lubię
Brak ściągaczy ............ bo za nimi nie przepadam. Tylko dekolt 1x1
Reszta się skręca.
Jestem z niego bardzo zadowolona. Jest ciepły, troszkę podgryza, ale jest przy tym bardzo miękki.
Ładnie pachnie......no i ma kieszonki ............ czego chcieć więcej ?

  Do sweterka bransoletka, ale o niej przy innej okazji.
I na koniec sweterek bez wkładu ( Alpaka 8 motków, druty nr 3 ) wykonany od góry, bezszwowo.

Słońca na najbliższe dni kochani .............
............pozdrawiam............kryska  


piątek, 12 lutego 2016

nowa bransoletka do nowego sweterka


Kiedyś coś o tym wspomniałam i bardzo mi się ten pomysł spodobał, bo z biżuterii, to ja najbardziej bransoletkowa jestem. Mam ich dość dużo, a teraz to już jestem w tej kwestii samowystarczalna.
We fluorycie zakochałam się w Gdańsku w Muzeum Bursztynu


Wtedy też zamarzyła mi się bransoletka z tego kamienia. Zaraz po powrocie do domu szukałam odpowiednich fluorytów. Znalazłam dość szybko, ale musiały dłuuuuugo czekać.
A to drutu nie miałam, a to zapięcia, a to gaz się skończył, a to mi się zwyczajnie nie chciało i.......... tak jakoś zeszło.
Kiedy kupowałam włóczkę na ten sweterek  już wiedziałam, że sweterek i bransoletka będą stanowiły nierozłączną parę.

                                                                                  ♥
                                                                                     ♥
                                                                                 ♥
                                                                                 ♥     


                                                                              ♥
                                                                             ♥

Moje fluoryty nie są tak pięknie czyste i wielkie jak te w Gdańsku, ale właśnie są moje i to mnie bardzo cieszy. Srebrne kółka lutowałam, młotkowałam, zrobiłam kilka dyndadełek i mam..........
.......fluoryty w srebrze i ................ nikomu ich nie oddam.

Miłego, ciepłego, słonecznego odpoczynku...........
                                          serdeczności ...................kryska  ♥




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...