Kiedy dziergałam te kolorowe włóczki, przypomniały mi się stare, dobre czasy mojej młodości.
Te kolory tworzyły sztandarową paletę mojej garderoby. Jeszcze przewijał się niebieski i biały, ale już rzadziej, czasami czarny. Najbardziej dumna jestem z pompona. Miałam dawno podobną czapkę, miałam dużo podobnych czapek. Aż mi się zrobiło wesoło....... ach, te wspomnienia:)
Do czapki dorobiłam mitenki.
Tak prezentuje się komplet.
Myślę, że córka koleżanki będzie zadowolona. Chciała kolorowo, to ma :)
I to już na dzisiaj wszystko. Czas zabrać się za większe formy.
..........................serdeczności
..........................kryska ♥
