to maleńkie, lawendowe serduszko, moje duże serce mocniej zabiło. Zaraz napisałam do Ani e-maila z prośbą o wzorek.
Ania odpisała mi z prędkością światła i od razu przysłała schemacik, który odrysowywałam z ekranu laptopa.
Aniu.......barrrrdzo Ci dziękuję ♥
W dzisiejszym poście Ania od razu zamieściła schemat nowego wzoru :)
Aniu......skąd wiedziałaś ??????
Wyszukałam, moim zdaniem, odpowiednie kolorystycznie muliny i zabrałam się do haftowania.
Musiałam jakoś zabić czas, bo moja starsza córka dzisiaj rano wyjechała do Warszawy na lotnisko, a stamtąd do Londynu samolotem. Jest teraz gdzieś w przestworzach.......córciu......spokojnego lotu ...kochana ♥
Lot trwa ok. dwie godziny i tyle też zajął mi ten maleńki hafcik
Koniec haftowania........ zdjęcia.......... i na bloga :)))
Zerwałam kilka gałązek lawendy i przystąpiłam do fotografowania.
Kiedy tworzyłam kompozycję, od razu zauważyłam, że kolory mojej haftowanej lawendy są zupełnie inne od tych w realu.
Moja wyobraźnia zawiodła mnie.
Następnym razem wybiorę się do pasmanterii z kwiatkami :))))))
Mimo troszkę przekłamanych kolorów serduszko, mój ulubiony motyw i tak mi się podoba
♥ Czekam teraz na telefon od córki........ już z jej londyńskiego domu.
Pozdrawiam najserdeczniej :)
kryska ♥