odwiedziło mnie

etykiety

agat amazonit anioł babcine kwadraty beret bezrękawnik biżuteria bluzka bluzka z krótkim rękawem błogie lenistwo bransoletka bransoletki brioche bursztyn Cała Polska Dzierga Piórkowe Sweterki chevron chusta CPDPS Cukiernia pod amorem czapka czapka i komin dekoracje dla dzieci dodatki entrelak filcowanie na sucho fluoryt girlanda golf groszek pachnący haft krzyżykowy haft płaski handmade i-cord jesień k ♥ studio handmade kamienie ozdobne kołowiec komin komplet zimowy królik krótka historia kwiaty lace lapis lazuli liliowce malabrigo Małgorzata Gutowska Adamczyk marmur melanż minerały mitenki moja wieś moje candy moje miasto monogramy mój ogród mój pies muszla szara na drutach na drutach dla dzieci na drutach-kursik na rowerze nad morzem nasiona oksydowanie Pavlova perła perła fancy piórkowy sweterek pled poduszka pompon ponczo prezent pulower ręczna robota rękodzieło rocznicowe candy różowy marmur różowy sweter rzemień skórzany serce skóra skrzat smacznego spódnica srebrne serduszko srebro srebro oksydowane srebro zmatowione sukienka swetry na drutach szal szalik szary agat szewron szydełkiem szydełkiem dla dzieci szydełkiem-kursik ścieg angielski ścieg podstawowy świąteczne dekoracje święta to i owo top na drutach tort Pawłowej transfer na materiale turkus turkus afrykański turmalin uszyte wakacje własne metki wspólne dzierganie i czytanie wydziergane na drutach wygrałam wymianka wypoczynek wyróżnienia wzory z innych źródeł z lnu i bawełny zabawa zabawka żakard życzenia

środa, 18 czerwca 2014

wspólne dzierganie i czytanie


Chyba nie do końca mi to wychodzi :)
Kiedy mam do czynienia z książką, która " sama się czyta " , to nie ma mowy o dzierganiu.
Wtapiam się w fabułę i obiema nogami staję zdecydowanie i twardo w środku akcji.
 Jestem pilnym obserwatorem tego, co dzieje się z bohaterami. Kocham, nienawidzę, kibicuję, przeżywam. Poziom adrenaliny niejeden raz sięga zenitu .
Jestem zła, kiedy muszę  odłożyć książkę, zgasić światło, bo oczy chcą spać.
Nie ma mowy o dzierganiu.....dopóty...dopóki nie przeczytam ostatniej strony .



 Miał być " Francuski ogrodnik ", ale nie było ( w czytaniu )( dałam sobie następną szansę na książki z BM ). Jest  ta sama autorka, a książka nosi tytuł  " Jaskółka i koliber "
Namiętny romans, rozgrywający się na angielskiej wsi i w egzotycznych, argentyńskich pampasach. Ma troje głównych bohaterów. George, idąc na wojnę, prosi ukochaną Ritę, by na niego czekała. Straszne doświadczenia sprawiają, że gdy wraca, nie jest już tym samym człowiekiem. By dojść do siebie, wyjeżdża na rok do Argentyny. W podróży poznaje atrakcyjną Susan i wkrótce żeni się z nią. Śmierć ojca sprawia, że George musi jednak odwiedzić rodzinne strony i zmierzyć się z przeszłością. Czy Rita wciąż na niego czeka? ( źródło - empik )
 Polecam :)
Ogrodnik będzie  następny.

Dzisiaj skończę czytać , a jutro będzie  szydełkowanie.
                                                                     ♥ 
Róże...moja nowa pasja i zauroczenie.
O nich i nie tylko .............. w sobotę....zapraszam :)
Teraz już kończę, pozdrawiam najserdeczniej...
........do miłego
                            ............kryska ♥ 

27 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie Krysiu tą książką. Zaraz po święcie spróbuję ją wypożyczyć, kupić....Róże przecudnej urody- nie dziwię się, ze stały się Twoją pasją:-). Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i....oczywiście ściskam Księżniczkę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znowu czeka mnie rewolucja w ogrodzie...na szczęście nie jest zbyt duży :)

      Usuń
  2. Krysko, u mnie zawsze zaciekle konkurują ze sobą książki i szydełko/druty. Aż trudno podejmować decyzję i kazać któremuś czekać, bo równocześnie to ja nie potrafię. I wtedy człowiek chciałby klona mieć (a może i niejednego), żeby wszystko pogodzić.
    Lubię, gdy książka wciąga do środka. Każda niestety taka nie jest. Tę Twoją zapisuję do przeczytania. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie druty zawsze wygrywają... Rezultat? Moje czytanie strasznie kuleje :(

      Usuń
    2. Podpisuję się. Z czytaniem u mnie od dawna krucho, druty górą. Usprawiedliwiam się, że wcześniej przeczytałam zylion książek ;)))
      Róże przepiękne, uwielbiam!!!!

      Usuń
    3. U mnie z czytaniem w życiu jak z całą resztą.......przebiego skokowo :)

      Usuń
  3. Jeżeli książka jest dobra to rzeczywiście ciężko się z nią rozstać:) Róż jestem niezwykle ciekawa, bo sama je lubię, chociaż moje mają ze mną ciężko, to rok w rok pięknie kwitną, pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam to samo , jak mnie wciągnie książka to robótki leżą sobie odłogiem. Widzę Krysko że coś pięknego powstaje na szydełku . Czekam na wpis o różach . Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy kogutek się szykuje ;) Książka niestety jakoś nie w moich klimatach, ciężko mi podejść do romansów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też specjalnie nie gustuję w romansach, ale w czytaniu też potrzebne są zmiany .....:)

      Usuń
  6. I ja mam podobnie...teraz kiedy czasu u mnie jak na lekarstwo i ciekawa książka pod ręką jest ciężko pogodzić jedno z drugim..ale tak jak i u Ciebie książka wygrywa....

    OdpowiedzUsuń
  7. dopiero co skończyąłm "Włoskie zaręczyny " świetnie się czytało to ipo ten tytuł chętnie sienę :0

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja w tym tygodniu przytaszczyłam dwie do domu..róże...i coś czuję ,że nie skończę na tym:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie czeka to samo :)))))

      Usuń
    2. Ja też dwie w tym tygodniu, ale wcześniej trzy, to jakaś zaraza różana;-)

      Usuń
    3. Moja mama twierdzi, że do róż trzeba dorosnąć ! coś w tym chyba jest :)

      Usuń
  9. haha i to się nazywa wpaść po uszy w pasję i nie wiadomo co wybrać co ma pierwszeństwo - książka kusi - szydełko rozgrzane a i ogród woła ;) różyczka przepiękna ja uwielbiam obsypaną kwieciem "bonica" a podchody muszę zrobic do sąsiada bo ma cudną ... ?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Och znam ten ból, jak dobra książka to mam ochotę się rozdwoić. W sumie już potrafię czytać i dziergać jednocześnie, ale jak bardziej skomplikowany wzór to niestety trzeba rozdzielać przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie z czytaniem to jest tak, że jak zacznę, to nie mogę się oderwać, aż skończę. Mając dużo obowiązków, nie zawsze mogę sobie na to pozwolić. Twoje róże mają przepiękny kolor, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobnie mam z ksiazkami :) Jak juz mnie wciagnie to na calego :) Z mila checia przeczytam ta ksiazke Francuski ogrodnik ,musze poszukac :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) A roze sa Piekne :):)

    OdpowiedzUsuń
  13. A u mnie to skokowo, raz bardziej przeważają robótki a raz książki. Chociaż chyba jednak książki są górą :))) Przepiekne róże, niestety nie posiadam ogrodu. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  14. Doskonale Cię rozumiem. Dlatego mało czytam jedną góra dwie książki miesięcznie kiedyś tyle czytałam tygodniowo. Po prostu jak już zacznę coś czytać to nie mogę przestać. Przeczytam książkę w dwa dni, a potem przez jakieś 2 tygodnie nie sięgam po następną. Po prostu nic bym nie zrobiła gdym ciągle czytała. Czasem słucham audiobooków, ale to nie to samo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. No to mamy tak samo! ja tez nie moge sie oderwać. dzis tak sie zaczytałam, że później mięso w pospiechu odmrażałam bo było zagrożenie głodówką!
    Zainteresowała mnie ta ksiazka, jutro oddaje juz przeczytane do biblioteki i zapytam czy maja w swoich zbiorach tę pozycję.

    piekne róże!

    OdpowiedzUsuń

♥ ♥ ♥ dziękuję za odwiedziny i dobre słowo ♥ ♥ ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...